Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 13 2019

Pamiętasz jak chciałeś tego co, teraz masz?
— volant
Reposted frommadeliine madeliine viaparrtyzant parrtyzant

Trzeba strasznie dużo przeżyć, żeby dało się powiedzieć: to nic.

— Wiesław Myśliwski "Ostatnie rozdanie"
Reposted fromplayinglove playinglove viaparrtyzant parrtyzant
1522 e023 500
Reposted fromnonperfect nonperfect viamy-whole-self my-whole-self
2309 72fc 500
Reposted fromsoftboi softboi viamy-whole-self my-whole-self
9718 e711
Reposted fromsunlight sunlight viamy-whole-self my-whole-self

March 11 2019

5406 9627 500

mossfull:

Chloe Dewe Mathews, Shot at Dawn

Reposted fromtwice twice viafajnychnielubie fajnychnielubie

February 18 2019

November 01 2018

Nie odkryjemy nowych oceanów, jeśli nie będziemy mieli odwagi stracić z oczu znane brzegi.
— André Gide
Reposted fromdemijohn demijohn viaparrtyzant parrtyzant

October 12 2018

6065 c98c
Reposted frommiss-underwater miss-underwater viaSidhe Sidhe
Uczą nas namiętnie jak zrzucić zbędne kilogramy, a przecież ludzie najczęściej to się ze swoimi smutkami w drzwiach nie mieszczą.
— Zakochany Włóczykij

October 08 2018

Zastosuj do swoich rozmów prostą zasadę: jeżeli nie chciałbyś stwierdzić czegoś na piśmie i podpisać imieniem i nazwiskiem, nie mów tego.
— Jackson Brown
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viacudoku cudoku
6033 0cb4

September 28 2018

7163 7020
Reposted fromnyaako nyaako viafajnychnielubie fajnychnielubie
Proust oczywiście ma rację, że każda rozmowa jest trochę pustoszeniem siebie. Ale skąd bierze się to uczucie? Może trochę z niewydolności mowy. Kiedy myślimy, wiemy, o co nam chodzi, kiedy mówimy, kiedy już powiemy, zostajemy trochę rozczarowani. Jak to, więc tylko o to chodziło? Więc tylko tyle, te nasze skarby osiągnięte, kiedy ukażą się jako parę zdań, właściwie je wyczerpujących, wcale nie przedstawiają się tak bogato. Ale to wina mowy, a może i - po części - przyczyna tkwi także w tym, że rzeczywiście, co przeczute, wydawało nam się większe i piękniejsze niż sformułowane. A co do mowy, przecież dopiero po największych wysiłkach i trudach zaledwie parę książek na świecie oddaje jako tako to, o co chodziło autorowi, a w jego mniemaniu zapewne także niedostatecznie, cóż tu wymagać od zdań kleconych na poczekaniu, byle jakich i przypadkowych, żeby nas dostateczne wyrażały. Potem kiedy się wypowiemy, kiedy się podzielimy, jesteśmy trochę jak czajnik z wrzątkiem, z którego zdjeto pokrywkę, ciśnienie spada. Dotychczas mile się nosiło poczucie własnego sekretu, wyłącznie osobistego. Dzielimy się nim trochę przez to, że pragniemy zaskoczyć, zadziwić słuchacza sobą samym. I zostajemy rozczarowani, bo po wypowiedzeniu się zaznacza się w nas odpływ. Przez to może nawet rozmowa pustosząca, obniżająca wewnętrzne ciśnienie jest pobudką. Bo chcąc się znowu napełnić, przystępujemy od początku do pracy wewnętrznej.
— Sławomir Mrożek, Dziennik tom 1 - 1962-1969
Reposted frommhsa mhsa viafajnychnielubie fajnychnielubie
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl