About
Accounts
Friends
-
Loading…kaqla about 12 hours ago -
Loading…gaby 2 months ago -
Loading…saphirka 1 day ago -
Loading…fajnychnielubie about 11 hours ago -
Loading…marthe 14 days ago -
Loading…lentilka about 24 hours ago -
Loading…kotkotkotkotkot about 10 hours ago -
Loading…compromise about 1 month ago -
Loading…nawylotranemam about 19 hours ago -
Loading…ilikepigs about 18 hours ago - +20
Click here to check if anything new just came in.
May 19 2012
May 18 2012
May 17 2012
I miałaś w dłoniach kwiaty,
Teraz przyjdziesz z ludzkiego zamętu,
Ze zgiełku słów mówionych o tobie.
Mnie, co widziałem cię wśród rzeczy pierwszych.
Gniew ogarniał, gdy wymawiano twe imię
W miejscach pospolitych.
Chciałbym, żeby chłodne fale opłynęły mój umysł,
I żeby świat usechł jak zwiędły liść
Bym cię znów mógł odnaleźć -
Samą.
- Ezra Pound - Francesca
May 16 2012
“ Byłam cała krucha i skruszona, wszystkie te strzępki dookoła serca trzeszczały mi jak gałązki. ”— Agnieszka Osiecka, Ćma
“— Maciej Woźniak, Leonard Cohen śpiewa o nocy w Hotelu ChelseaPamiętam wcale nie ciebie, tylko twoje włosy,
śpiące tuż obok mnie na zmiętej, hotelowej
poduszce. Cisza, lekko falując, podmywała złoty,
piaszczysty brzeg naskórka. Wolałem cię taką,
chłodną jak świt, milczącą, od tej, która próbuje
przekrzyczeć gwarny, kolorowy tłum, kłębiący się
pod sceną niczym szary kurz. Więc pamiętam
wcale nie ciebie, tylko twoje oczy, zamknięte
jak niedojrzałe orzechy w miękkich łupinach
powiek. Za żaluzjami w oknie mijał świat. Płonął
od rana w napalmie Wietnamu, miażdżył bruk
Pragi stalowymi gąsienicami, ulicami Paryża niósł
portrety Mao. A my wiedliśmy coś, co było mało
czytelną aluzją do życia. Więc pamiętam wcale
nie ciebie, tylko twoje dłonie, łódeczki z kory,
które całą noc beztrosko puszczałaś z nurtem mego
ciała. Tak delikatnie, jakby już wkrótce miało ich
nie być. Szorstkie i niezbyt zgrabne, jakby chciały
pokazać, czym potrafi być miłość, chociaż nikt
nie kocha, czym bywa róża, kiedy różą nie jest.
”
“ Chcesz, więc piszę, ale - co na to poradzisz? Pewnie, że chciałabym przyjść do Ciebie albo żebyś Ty przyszedł. Chcę nic nie mówić, chcę słuchać. Chcę choć na chwilę pozbyć się tego wielkiego niepokoju, który jest gorszy niż choroba, który jest chorobą. Nikt nie wie nawet, czemu mi źle. Nawet - czy będzie lepiej. Jeśli znów nie będziesz pisał przez miesiąc, pewnie umrę, bo nie można tak ciągle czekać. ”— Halina Poświatowska, Opowieść dla przyjaciela
Jedno kliknięcie przenosi w deszczowy dzień...
“— Bohdan Urbankowski, Erotyk dla następcy
Przeprowadź ją przez pokój
niby ścieżką wśród lasu
na stole
zapal różę
dobrą jak nocna lampkaPotem
rozbieraj ją delikatnie
z obronnych gorsetów
z zaciśnięcia rąk
drżenia ramion ...
Otul szeptem.A jeśli kiedyś
wybiegnie nagle z pokoju
biegnij za nią
nie pozwól
ukryj jej twarz
w swych wielkich rękach
mów słowa
dużo słów
te wszystkie
których ja zapomniałem
których się wstydziłemProszę cię
ty
którego nienawidzę
który przyjdziesz po mnie
by z jej drobnych piersi
zdrapać ślady mych rąk
rozchylić jej kolana
proszę cię
bądź dla niej dobry
Nie wiesz
że będziesz kochał mnie
że powie ci słowa
wypróbowane ze mną
że w jej włosach
poczujesz mój oddech
na jej brzuchu
napotkasz nocą
moje ręceI jeśli czasem
wciągając cię w siebie
aż do zachłyśnięcia
pomyli nasz imiona -
nie myśl o mnie z nienawiściąto ja
uczyłem ją jak dziecko
nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
to ja
czasem jeszcze mówię do ciebie
wtedy
myślałem
że mówię tylko do niejTwój cień w jej oczach
to mój cieńjej głos pełen niepokoju
to mój głosgdy ona cofa się z lękiem
ja powracam
pamiętajna każde twoje słowo
zbyt ostrena każdy gest
nie dość szczery
ja powracam
pamiętajI jeśli kiedyś sama
zapłacze nocą
nie wchodź do jej pokoju
już ja
będę przy niej
”
“ zamknij oczy, wstrzymaj oddech— Bruno Shulz
projekcja na drugiej stronie powiek
niech wykoleją się pociągi
spadną z nieba wszystkie ptaki ”
May 13 2012
“ A smutna jest taka kobieta,— Ćwierk Konstanty
Co ma fiołki nie w oczach, lecz w ręku. ”
May 12 2012
“ Uśmiecham się do ciebie. Czym jest uśmiech?Światłem przez gwiazdę posłanym gwieździe.Zapachem który trawy wiąże w brzęczącą łąkę.Łagodny kolor zieleni kolor moich oczu wplątał sięw twoje palce. Trzymasz w ręce rozszeptane ciało łąki.Trawa cierpkim wąskim kształtem opowiada o moichoczach patrzących nieskończenie.Uśmiechasz się do mnie. ”— Halina Poświatowska
“ jest cała ziemia samotności— Halina Poświatowska
i tylko jedna grudka twojego uśmiechu
jest całe morze samotności
twoja tkliwość nad nim jak zagubiony ptak
jest całe niebo samotności
i tylko jeden w nim anioł
o skrzydłach nieważkich jak twoje słowa ”
Burza (albo miłość)
Zamknij pamięć, bo idzie burza
I wiatr firanki nadyma.
Idzie burza, niebo się zachmurza
I patrzy moimi oczyma.
Zamknij oczy, żeby noc opadła
Na burzliwe, na huczące dalekim gongiem.
Wieją firanki jak widziadła.
Zamknij okno, rozpacz nadciąga.
Między oknem, pamięcią, przeciągiem
Ciemne myśli, jasne oczy, a przez ulicę
Dumy szumne i żałobne chorągwie.
Zamknij życie, otwórz śmierć. Już błyskawice.
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...

